Poszkodowany w wypadku górnik potrzebuje kosztownej rehabilitacji
29-letni górnik zatrudniony w Jastrzębskiej Spółce Węglowej potrzebuje kosztownej rehabilitacji. Mężczyzna uległ wypadkowi pod ziemią w styczniu 2025 r. w kopalni Knurów-Szczygłowice. Doznał oparzeń III stopnia, które obejmowały 60% powierzchni ciała, poparzone zostały również górne drogi oddechowe.

Artur Rzepka został poszkodowany w wyniku zapalenia metanu, do którego doszło 22 stycznia 2025 r. w kopalni Knurów-Szczygłowice, należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. W stanie ciężkim, bezpośrednio zagrażającym jego życiu, został przetransportowany do Szpitala Specjalistycznego im. Ludwika Rydygiera w Krakowie, gdzie przez 2 tygodnie przebywał w śpiączce farmakologicznej, podłączony do respiratora. Oparzenia III stopnia obejmowały 60% powierzchni ciała, poparzone zostały również górne drogi oddechowe.
- W dalszym ciągu przebywa na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej, gdzie dwa tygodnie temu rozpoczął rehabilitację. Mimo bólu, jaki mu towarzyszy, nie odpuszcza, jest zdeterminowany do działania oraz jak najszybszego powrotu do zdrowia. Artur ma zaledwie 29 lat, całe swoje życie jest związany ze sportem - szkoła sportowa, gra w klubach piłki nożnej, siłownia, jazda na rowerze. Ukształtowało to jego charakter i wolę do walki, ale również pomaga każdego dnia w szybszej rekonwalescencji. Chciałby kiedyś wrócić do normalnej aktywności fizycznej i dawać przykład innym. W sierpniu ubiegłego roku wzięliśmy ślub i mamy ogromne plany na przyszłość. Po wyjściu ze szpitala czeka go długa, intensywna rehabilitacja, która ma na celu przywrócenie pełnej sprawności fizycznej oraz zapobieganie powstawaniu przykurczów. Zebrane środki zostaną przeznaczone na specjalistyczną rehabilitację, odzież uciskową i dalszą rekonwalescencję - opisuje stan męża jego żona, Weronika Rzepka.
Każdy, kto chciałby wesprzeć pana Artura, może to zrobić za pośrednictwem portalu zrzutka.pl.
Coraz częściej czytam w Internecie że Ktoś kolejny szuka pomocy gdyż nie ma na leczenie ,na lekarstwa a szczególnie ochronę asystentów i rehabilitacje, i przypominają mi się Ci wszyscy którzy bronili PIS i tłumaczyli ich 50% inflacje naszych oszczędności ,kradzież realnej wartości tych walorów jakze często odkładanych na okoliczność bezrobocia , starość, na wypadek awaryjnych zdarzeń ,na okoliczność potrzeby leczenia także najbliższych. To jest dopiero PISowskie sku...wychodzi teraz na wierzch gdy społeczeństwo zostało oskalpowane. Dali Wam 1 zl a ukradli cenami 3 zl a Wy cieszyliście się jak głupki bo cwaniacy za nic dostali.
A gdzie kopalnia, ubezpieczenie,
nie rozumiem gazety (z calym szacunkuem do poszkodowanego).KC jest chyba oczywisty ,dodam tylko art 300KP.,zaczyna mi to wygladac na naciaganie,czy my mamy wyręczać sprawce?
To nie posiadał polisy ubezpieczeniowej???
To wstyd dlaJSW,SA,że swojego pracownika w takiej sytuacji życiowej tam gdzie pieniądze idą w błoto to norma ale by pomóc funduszy brak, wstydu to zarząd jest pozbawiony,
Wpłaciłam datek.
Ale tak się zastanawiam, gdzie te wszystkie związki zawodowe, fundacje górnicze, empatia kopalniana?